
gdy zwykła plastelina się znudziła i potrzeba czegoś więcej, warto sięgnąć po plastelinę pływająca. Miękka, nie brudząca, w żywych kolorach, z brokatem lub bez na pewno zadowoli każdego poszukiwacza nowych doznań.
do zdjęcia pozowała przeurocza ośmiornica Homi
Ciekawy artykuł. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTakiej plasteliny jeszcze u nas nie było, ale jak widzę to zapowiada się ona całkiem fajnie. Tym bardziej, ze takie plastyczne zabawki są super. U mnie w domu także teraz rządzą szkicowniki https://modino.pl/plastyczne-szkicowniki i one są najczęściej używane.
OdpowiedzUsuńFajne to jest - jeszcze z czymś takim się nie spotkałam :). Ja w sumie też mogę pochwalić się swoim odkryciem, bo niedawno znalazłam chociażby Auzou kreatywne zabawki , które też rozwijają dzieci i są one bardzo atrakcyjne dla nich. Przy nich dzieci się w ogóle nie nudzą. To gwarancja dobrej zabawy i jednocześnie dobry sposób, aby kształtować dziecko pod różnymi kątami.
OdpowiedzUsuń